niedziela, 10 grudnia 2017

Aniołki


Dziś... tak po prostu: aniołki :)
Więcej zdjęć w dalszej części wpisu.
To już ostatnie z moich gotowych ceramicznych prac. Kolejne 10 kg gliny wciąż na mnie czeka... i niestety jeszcze poczeka...

Miały być z tego dwa osobne posty, ale po prostu nie miałam czasu na publikację - mój mały Szkrab skończył 3 miesiące i wymaga coraz więcej uwagi :)
Mała dygresja: Kruszyna wymaga także coraz częstszej zmiany ubranek, bo jesteśmy na etapie intensywnego ślinienia się... ciuszki Ewuni są w ślinie, całe jej łapki, ja jestem w ślinie, i rękawy moich bluzek i każda część garderoby kogokolwiek kto weźmie ją na ręce :D zwykła codzienna czynność taka jak pranie nabiera zupełnie innego wymiaru przy małym bobasie; choć i tak nie powinnam narzekać - gorzej jak ubranka obrywają siusiu albo kupką ;)

Dziękuję za wszystkie Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze :)
Miło mi powiedzieć, że projekt z Wieżą Eiffla z ostatniego posta - przybornik i zakładka - otrzymały wyróżnienie w postaci nagrody w wyzwaniu Art Piaskownicy :)

czwartek, 30 listopada 2017

Z Wieżą Eiffla

...I nagle zrobił się koniec listopada :)
Teraz u mnie za oknem wszystko jest pokryte śniegiem...
Sypało cały dzień...
Oby Święta tak wyglądały ;)

Dziś szybki, krótki (pod względem tekstu) wpis (za to bogaty w zdjęcia).

Gdzieś w trakcie powstawania kolejnych pudełek zrobiłam taki komplecik - przybornik + zakładka.



niedziela, 26 listopada 2017

Motylowo

Dziękuję za wszystkie serdeczności i komentarze, i pozdrowienia dla małej Ewy :) córeczka rośnie jak na drożdżach, niedługo skończy trzy miesiące; sama nie wiem jak to się stało, że nagle, po raz kolejny trzeba było wymienić jej garderobę na rozmiar większą ;) 


Z pastelowych toreb, które pokazałam jako pierwsze zdecydowanie najlepsze były te z motylami... :)
Takie było moje zdanie i Wasze też, dlatego gdy chciałam stworzyć kolejne wzory, poszukałam motylowej inspiracji w Google i na Pinterest.

Jedna z tych dwóch toreb już doczekała się modyfikacji; więcej w dalszej części :) 

poniedziałek, 20 listopada 2017

Dwa razy niebiesko

...Naprawdę mamy już 20 listopada? Czas płynie mi błyskawicznie, i w sumie cieszę się - dzięki temu te szare dni uciekają, i nie ciągną się smętnie.

Wkrótce Gwiazda, ale ja nie mam nastroju na świąteczne wzory :) nie wiem czemu, ale od kilku lat jakoś nie mam ochoty na strojenie mieszkania albo tworzenie własnych ozdób. Ograniczam się do postawienia na stole miniaturowej choinki (kiedy ją kupiłam, ubrałam ją w słomiane gwiazdki i od tamtej pory nie rozbieram jej; po świętach pakuję ją do piwnicy i co roku wyciągam na nowo :)).

Być może teraz, kiedy pojawiła się nasza mała córeczka-gwiazdeczka, moje nastawienie do samodzielnego tworzenia ozdób się zmieni ;)
...Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać aż Ewa będzie na tyle duża, że będziemy mogły dłubać w farbach razem :)

A co do mojej twórczej radosnej twórczości...
Ostatnio udało mi się nałożyć ostatnią warstwę lakieru na pudełko z liliami.


Robiąc ostatnio porządki na pulpicie, w folderze ze zdjęciami znalazłam fotki pudełka, które zrobiłam jakoś w kwietniu/maju, a którego po prostu zapomniałam pokazać... ;)
To pudełko od maja jest u swojej nowej właścicielki, i z tego co wiem, jest z niego zadowolona :)

W dalszej części - więcej fotek, zapraszam :)

poniedziałek, 13 listopada 2017

Sówki

...Jeśli chodzi o glinę, najbardziej lubię aniołki. Czemu? Nie wiem :) Zwykle gdy biorę glinę w ręce jej forma jakoś sama dąży do kształtu postaci...
 W decoupage na przykład lubię pudełka.
Czy tylko ja tak mam? :) Pewnie nie... Każdy ma jakąś ulubioną formę albo technikę...

Czasem próbuję przełamać przyzwyczajenia i spróbować czegoś innego - po to, żeby sprawdzić czy w ogóle mi wyjdzie, a także po to, żeby po prostu nauczyć się czegoś nowego :)
Dlatego pewnego razu spróbowałam z sówkami...


sobota, 28 października 2017

Taką jesień kocham

 Ten wpis - podobnie jak poprzedni - też będzie jesienny... Ale w tym będzie znacznie więcej materiału foto, czyli:

... pokażę nową torbę (tak jak planowałam - powstała jeszcze jedna malowana pastelami),
.... pokażę zdjęcia z moich październikowych spacerów - a to one zainspirowały mnie do tej pracy i poprzedniej,
.... pokażę ujęcia z moich spacerów w lipcu i październiku - te same miejsca o różnych porach roku...

Zapraszam do oglądania :)


poniedziałek, 23 października 2017

Dziewczyna z włosami koloru jesieni

Tak jak pisałam w poprzednim poście (TUTAJ) ostatnio zainspirowała mnie jesień... Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze pod moimi pierwszymi pastelowymi próbami :)

Oto jedna z prac będąca efektem jesiennej inspiracji :)
Torba bawełniana + pastele do tkanin.


 W przeciwieństwie do niektórych wzorów, które pokazałam wcześniej, z tego jestem naprawdę zadowolona :)

Motyw wymyśliłam sama - a o tym jak dziewczyna powstała piszę w dalszej części...

czwartek, 19 października 2017

Torby pastelami malowane

...Podczas jednego z moich spacerów na zakupy w osiedlowej księgarni zauważyłam pudełko z pastelami do tkanin. Kupiłam od razu :)
Tak prezentują się moje pierwsze twory:

Powstały jeszcze w sierpniu.

Do tej pory je testowałam - np. wrzuciłam do pralki, i tak po prostu korzystałam na co dzień, żeby przekonać się o ich trwałości.

Szczegóły i więcej zdjęć w dalszej części notki :)

wtorek, 10 października 2017

Historia o pewnym podróżniku

Pewien podróżnik spędził wiele tygodni w Amazonii, wędrował po wspaniałej dżungli, nocował pod rozgwieżdżonym niebem, podziwiał piękno rozmaitych roślin, słuchał odgłosów lasu... musiał zmierzyć się z różnymi niebezpieczeństwami, dzikimi zwierzętami, musiał uważać podczas przepraw przez rzeki...

Po powrocie do domu opowiedział o swojej podróży. Wszyscy słuchali z zachwytem o jego przygodach, zadawali pytania, chcieli wiedzieć więcej... Dlatego podróżnik powiedział im, żeby spróbowali przeżyć to wszystko sami - bo nic nie zastąpi własnego doświadczenia.

Przygotował dla nich orientacyjną mapę i zaznaczył najciekawsze miejsca.

Każda osoba, która otrzymała kopię tej mapy zaczęła uważać się za eksperta Amazonii. Uznali, że skoro wiedzą jak biegnie rzeka, gdzie można spotkać zwierzęta, i gdzie znajdują się najpiękniejsze miejsca, to mogą opowiadać o Amazonii innym ludziom i mogą uważać się za wytrawnych podróżników.

A podróżnik, od którego wszystko się zaczęło, do końca życia żałował, że sporządził taką mapę.



Dlaczego taki początek posta? Z dwóch powodów:
...Bo prace, które dziś pokazuję, nie należą do moich najlepszych :) i chciałam czymś wzbogacić mój wpis :D
...Bo po prostu to opowiadanie mi się podoba i od dawna chciałam się nim podzielić :)

Źródło, i więcej fotek - w dalszej części.


piątek, 29 września 2017

W kropki, w kwiatki, z napisami

Muszę się spieszyć, bo Ewunia śpi, a w każdej chwili może być "awaria" i może się okazać, że czas na zmianę pieluszki, jedzonko lub przytulenie ;)

Chciałabym pokazać dwie prace, które zrobiłam "na zamówienie" - zostałam poproszona o przygotowanie pudełek z konkretnymi serwetkowymi wzorami.

Oba pudełka prawie udało mi się ukończyć przed porodem... akurat w dniu, kiedy mała Ewa zdecydowała o przyjściu na świat, miałam nałożyć ostatnie warstwy lakieru... pudełka musiały chwilę poczekać, i udało mi się je ukończyć w tym tygodniu :)


czwartek, 21 września 2017

Aniołek z Dzidziusiem

Dziękujemy - wspólnie, we trójkę - za wszystkie Wasze gratulacje i ciepłe słowa pod poprzednim postem :)

Dopisałam drugą część mojego ciążowego/macierzyńskiego alfabetu...
Pierwsza część TUTAJ.
Nadal przeżywam wydarzenia z ostatnich dni, tygodni, ale... to jest tak rozkosznie pozytywne szczęśliwe zamieszanie... ;)
Nasza Ewa co dzień dostarcza nam mnóstwo radości i uśmiechu, staram się cieszyć każdą chwilą... :)

Chciałabym dziś pokazać drugą z moich aniołkowych prac związanych z macierzyństwem. Podobnie jak poprzednią postać, tego aniołka ulepiłam będąc jeszcze z Ewą w ciąży.


Marzę o tym, żeby usiąść znów do lepienia z gliny :) Podobnie jak z decoupage jeszcze chwilę muszę zaczekać, zregenerować się troszkę...

piątek, 15 września 2017

Aniołek... z brzuszkiem :)

…Pamiętam jak tydzień temu w czwartek wieczorem siedziałam przy komputerze i przeglądałam zdjęcia, które chciałam umieścić na blogu. Jednocześnie rozmawiałam z Adamem o planach na kolejny dzień. Poranek i większą część czwartku poświęciłam na porządki – w końcu dotrzymałam danej sobie obietnicy, że przygotuję szafkę na ubranka dla Dzidziusia, oraz że dopakuję kilka ostatnich rzeczy do walizki do szpitala.

Mój termin porodu był na około 20 września, więc robiłam wszystko na spokojnie – z myślą, że jeszcze będę miała około 2 tygodnie na zweryfikowanie tego, co przygotowałam. Co więcej, kładłam się spać planując, że następnego dnia wykończę kilka pudełek – już miałam naszykowane farby, oraz wzory do naklejenia…

Tymczasem w piątek 8 września nad ranem odeszły mi wody, zaczęły się skurcze, o 6:00 dotarliśmy do szpitala, a o 7:00 mała Ewa była już z nami. Jak teraz o tym myślę, to… no jest to szok :)

Przez ostatni tydzień kłębiły się we mnie różne przemyślenia, emocje, wrażenia i sądzę, że blog będzie dobrym miejscem, żeby je troszkę uporządkować – opisanie tego wszystkiego traktuję jako taki… sposób na relaks, uspokojenie się :) Zrobiłam z tego alfabet – było mi wygodnie do każdej litery przypisać jakieś skojarzenie.



Przy okazji pokazuję jedną z dwóch moich anielskich postaci inspirowanych macierzyństwem. Gdzieś kiedyś widziałam na Facebooku aniołka z brzuszkiem i pomyślałam – czemu nie? :)

Pierwsza postać plus pierwsza część alfabetu. W ramach relaksu wkrótce zajmę się dalszym ciągiem.
Przy okazji chętnie znów zajrzę do blogowego świata i popatrzę co nowego powstało... :) potrzebuję takich chwil tylko dla siebie, oczywiście jak już uda mi się pospać...


niedziela, 3 września 2017

Letnie spacery z kapeluszami

Dawno nie było nic ceramicznego :)


Dziś post z dużą ilością zdjęć - nie tylko moich glinianych postaci.

I po troszeczku: 
        ... O lepieniu z gliny...
          ... O konkurencji w biznesie...
... O kapeluszach i spacerach...
   ... O morzu, o naszym Bałtyku :)
                  ... O tym, że kończy się lato...

Zapraszam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...