piątek, 4 sierpnia 2017

Dwa razy dwa

Ufff, choć na chwilę przestało być gorąco...
Dlatego korzystam z tego, że mózg mi się nie przegrzewa i zaglądam do blogowego świata i przy okazji pokazuję różne moje twory. Tym razem dwa komplety po dwa elementy każdy :)


Tęskniłam za latem, za ciepłymi nocami, za zapachem rozgrzanej trawy, drzew, za pięknym niebem - takim jakie potrafi być tylko o tej porze roku, z charakterystycznym odcieniem błękitu, z rozrzuconymi pierzastymi chmurkami... ale pewnie z powodu mojego błogosławionego stanu nie jest mi tak przyjemnie i łatwo w tym roku :)

Torby powstały w ramach ćwiczeń z decoupage na tkaninie. Odbieram je jako udane (było też kilka nieudanych...).
Torby są już u nowych właścicielek :)







Herbaciarki powstały dla mojej cioci (w sumie cioci mojej mamy, ale dla mnie też jest ciocią ;)) i jej córki (mojej chrzestnej).
Moja mama 4 dni przed odwiedzinami u ciotek zapytała czy przypadkiem nie mam jakichś pudełeczek, które mogłybyśmy dać w prezencie. Nie miałam :) więc zrobiłam.
Powstały dwie klasyczne herbaciarki - bez żadnych udziwnień i zabiegów, najzwyklejszy decoupage :)

Pudełeczka malowane bejcą, na wieczku serwetki, na to dekorek z ręcznie wykonanym napisem i kokardki - jako taki delikatny element wykończeniowy :)
Całość zabezpieczyłam lakierem do blatów kuchennych ze względu na przeznaczenie pudełeczek.







I torby i pudełka powstały jeszcze w lipcu, kiedy temperatura była znacznie niższa.
Obecnie o decoupage w te upały nie mam co myśleć - przy tej temperaturze praca z farbami, lakierami itp. nie ma sensu.
Mieszkamy na czwartym piętrze, okna mamy od wschodu i zachodu, więc możecie sobie wyobrazić co się dzieje u nas w mieszkaniu od około godz. 15:00... po prostu nie da się oddychać.

Dlatego uciekam do domu moich rodziców :)
Tam, na najniższym poziomie - pomieszczenia gospodarcze - jest zawsze chłodno - teraz ok. 20 stopni, więc da się żyć i oddychać, dlatego kupiłam 10 kg gliny, siedzę sobie tam w chłodziku... i lepię :) jak uzbieram trochę prac to zawiozę je do wypału.
Niestety moje zajęcia z ceramiki są zawieszone na czas wakacji... Szkoda tylko, że pani prowadząca nie zdążyła wypalić moich prac przed końcem zajęć :( i muszę czekać...

A jak Wy radzicie sobie w te upalne, gorące dni? ;)

29 komentarzy:

  1. Torby są śliczne , naprawdę masz już wprawę w ich zdobieniu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) czasem serwetki jeszcze mi się drą, ale pracuję nad tym ;)

      Usuń
  2. Torby w Twoim wykonaniu są świetne:) A może polskie napisy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Co do napisów - moja Mama poprosiła mnie o to samo, zobaczę jeszcze jak to będzie ;) bo mnie osobiście jakoś ciągnie do tych angielskich ;)

      Usuń
  3. Fantastyczne torby, bardzo mi się podobają zwłaszcza ta z listeczkami -śliczna i delikatna.
    Herbaciarki to zawsze świetny pomysł na prezent hand made, Twoje są urocze i kobiece - kocham różane wzory.
    Ja podczas upalnych dni zupełnie zgubiłam wenę i ogarnia mnie lenistwo - nie lubię takiego stanu zawieszenia w próżni ale cóż poradzić - w końcu mamy lato - ono rządzi się swoimi prawami. Pozdrawiam Cię serdecznie, Justynko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Fajnie to ujęłaś - "zawieszenie w próżni" - ostatnio przez grzejące słoneczko też tak właśnie się czuję... :)
      pozdrawiam

      Usuń
  4. U nas upału niet i lata przez to też niet. ;) Da się żyć. ;) A Ty zaraz reprymendę ode mnie dostaniesz - zamiast przy takim upale leżeć, odpoczywać i o siebie dbać, to Ty z pracami do rodziców jeździsz, by tam w katakumbach lepić! No ja się zaraz przewrócę! :))
    Justynko, cudne prace tworzysz! Wszystkie, bez wyjątku!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie, nie katakumby ;) to takie pomieszczenia wychodzące na ogród, więc widoki mam pierwsza klasa :D a leżeć jakoś nie umiem... jak poleżę 15 minut, to już mnie nosi ;)
      pozdrawiam

      Usuń
  5. Torby są świetne - sama muszę spróbować decu na tkaninie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) cieszę się, że się podobają; decu na tkaninie gorąco polecam :)

      Usuń
  6. Cuda tworzysz! Tak mi się spodobały, że zostaję na dłużej.
    I ta glina - tak bym chciała zgłębić jej tajniki.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bardzo się cieszę i bardzo mi miło, że Ci się tu u mnie podoba :) pozdrawiam

      Usuń
  7. Herbaciarki choć powstały ekspresowo, są nienagannie wykonane! Torby cudne! O tak! takie upały dla przyszłej mamusi są niezwykle uciążliwe! Przerabiałam kilka razy:)) Dobrze, że masz gdzie uciec:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Starałam się, żeby były wykonane starannie :)
      Tak, całe szczęście mam gdzie uciec, powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że w ciąży może być aż tak niewygodnie :)
      pozdrawiam

      Usuń
  8. Piękne Ci wszystko spod tych zdolnych łapek wychodzi,oj piękne!
    Cieszę się,że inni też to widzą.Gratuluje Ci wygranych wyzwań.Wiedziałam ,że te pudełeczka nie mogą pozostać bez echa:)
    Sciskam Cię Justynko,nie powiem,że gorąco,bo w obecnych okolicznościach,to chyba złe słowo:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) tego rodzaju wyróżnienia dodają pewności i wiary ;)
      Haha, gorąco to faktycznie słowo ostatnio dla mnie trudne :D :D
      pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  9. Justynka, zrób warsztaty to przyjadę :)
    Torby fantastyczne, herbaciarki urocze. Chcę się nauczyć kiedyś tego wszystkiego :)
    Cudowności :)
    A na koniec gratuluję wygranych wyzwań. Brawo, brawo, brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ach, gdyby nie brzuszek to już bym zapraszała na wspólne dłubanie, malowanie i pogaduchy przy tworzeniu ;) ;) ;)

      Usuń
  10. szkoda że nie zdążyłaś ich wypalić, ale z drugiej strony na pewno dobrze wyschną :) Gratuluję wygranych wyzwań :))! bardzo podobają mi się torby decu na tkaninie to dla mnie nadal czarna magia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mam nadzieję, że uda mi się jednak odebrać te moje prace jakoś w sierpniu... :)
      Decu na tkaninie idzie szybko, polecam spróbować :)
      pozdrawiam

      Usuń
  11. Justynko, gratuluję wygranych, bo zasługujesz w pełni! a kolejne Twoje prace jak zawsze zachwycają!!! pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa :) naprawdę energii do tworzenia mam znacznie więcej ;) pozdrawiam

      Usuń
  12. Cudowne prace!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrząc na taki klasyczny decoupage obiecuję sobie, że następną rzecz w końcu też tak zrobię - minimalistycznie, proste decu... ale mi nie wychodzi ;-) a tęsknie za takim prostym ozdabianiem, jednak jak już zacznę to zawsze czegoś mi jeszcze brakuje i...nie mogę przestać :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też zatęskniłam za czymś prostym :) motywacją było to, że miałam mało czasu. Gdyby nie to, to pewnie zaczęłabym kombinować - tak jak zwykle... :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...